5 długotrwałych trendów w SEO, które warto znać

Niektóre trendy zostają z nami na dłużej, inne są aktualne tylko przez rok czy dwa. Jednak wszystkie są dla nas świetną informacją o tym, co dzieje się w branży i jak należy działać. Zwłaszcza w SEO można spotkać standardy pracy, które udoskonalane są już od lat, lub zupełnie nowe pomysły, które wprowadzono dopiero po którejś z kolei aktualizacji Google. A te wraz z nowymi rekomendacjami wprowadzane są regularnie. Obecnie można spodziewać się nowej aktualizacji algorytmu Core WebVitals. Czy zmieni ona podejście do SEO?

Po pierwsze: nawet gdy zmieniają się trendy ważne są fundamenty

Nawet sprawdzone metody pozycjonowania i optymalizacji mogą zostać zrewidowane przez nowy trend. Jednak podstawą, na jakiej powinna być oparta każda strona internetowa, jest samo jej działanie. Świetny stan techniczny, ogólna kondycja witryny, brak problemów oraz dopasowanie do polityki najlepszych praktyk wydawanej przez Google jest kluczem do sukcesu.

Regularne audyty, które wykażą, co naprawić lub poprawić, są potrzebne każdej stronie. Również obserwacja wyników testów User Experience jest kluczowa. Szybkie rozwiązanie  problemu albo wprowadzenie rozwiązań, które bardziej podobają się użytkownikom, będzie premiowane także przez Google. Dzięki wynikom raportów, badania i opinii można też ustalić priorytety zmian. Jeśli zbyt dużo osób opuszcza stronę w pierwszych sekundach po kliknięciu, bo działa ona za wolno, jasne jest, że ten problem trzeba naprawić. Poprawiając choć tę jedną rzecz, można uzyskać lepsze oceny wśród użytkowników strony.

Ciągła optymalizacja witryny pozwala na posiadanie strony, która świetnie działa, ale jest też dobrze oceniania przez różne algorytmy Google. Nie da się ukryć, że tylko sprawna i pożyteczna dla użytkowników strona internetowa może liczyć na uzyskanie wysokich pozycji w wynikach wyszukiwania. A więc warto zadbać o fundament, na którym stoi.

Po drugie: zawsze bądź gotowy na zmiany

Najważniejszym trendem, który w zasadzie sam w sobie nic nie zmienia, jest właśnie gotowość do działania. Jeśli kogoś choć raz zaskoczyły aktualizacje algorytmów Google, już zawsze będzie miał na uwadze, że trzeba być na nie przygotowanym. W tym roku Google jawnie ogłosiło wprowadzenie Core Web Vitals. Na szczęście właściciel największej wyszukiwarki informuje również na swoim blogu o dacie jej wprowadzenia i okresie, w którym zacznie obowiązywać. Same zmiany, jakie z niej wynikną, mają być wprowadzane stopniowo. Daje to możliwość poprawienia wskaźników, które wchodzą w jej skład. A to z kolei umożliwia przygotowanie strony pod kątem nowego systemu oceniania.

Wcześniej o nowych wskaźnikach czy aktualizacjach algorytmów Google najczęściej dowiadywaliśmy się po fakcie. Wielokrotnie dopiero po gwałtownych zmianach w wynikach wyszukiwania widać było, że jakiś algorytm został zaktualizowany. Choć tym razem Google otwarcie przyznaje, że aktualizacja nastąpi oraz co będzie jej treścią, to nie musi być tak za każdym razem. Dlatego zawsze trzeba być na to przygotowanym. Szybka reakcja, gdy zajdą wczesne zmiany, jest podstawą do zachowania świetnych wyników.

Po trzecie: postaw na automatyzację działań

Automatyzacja działań znacznie ułatwia pracę, ale i oszczędza czas. Najprostszym przykładem automatyzacji jest korzystanie z chatbotów. Można je zainstalować na stronie internetowej, ale i wykorzystać na Facebooku. Chatboty wykorzystują sztuczną inteligencję, która zna odpowiedzi na powszechne pytania i bazuje na słowach kluczowych w zadawanych pytaniach. Jej algorytm podaje prawidłowe odpowiedzi do konwersacji z klientem. Niektóre osoby nawet nie wiedzą, że rozmawiają z automatem, ponieważ odpowiedzi są trafne, a zachowanie AI „ludzkie”.

Jakie ma to znaczenie dla SEO? Przede wszystkim każdy chce, aby jego strona była odwiedzana, uznawana za przydatną i łatwą w obsłudze, ale też bierze pod uwagę wytyczne Google, mówiące o tym, że strona ma być wysokiej jakości i przyjazna dla odbiorców.

Trendy SEO, które musisz wziąć pod uwagę

Wprowadzenie chatbota na stronę czy fanpage sprawia, że klienci mogą zadawać pytania 24/7. Ogranicza to pracę człowieka do minimum, a klienci i tak są zadowoleni, ponieważ otrzymują informację, o którą pytali. Korzystanie z takiego automatycznego rozwiązania może podnieść UX.

Warto też pamiętać, że sam chatbot może pomóc przy zbieraniu danych. Zapytania wpisywane przez klientów pokazują, jakich informacji brakuje na samej stronie albo w którym momencie proces zakupowy jest za trudny. A to jest podstawą do wprowadzenia zmian pod kątem user experience.

Po czwarte: naucz się strategicznie wykorzystywać dane strukturalne

Dane strukturalne nazywamy też rich snippets, to znaczniki na stronie, które odczytują roboty indeksujące. Jak więc można je wykorzystać w sposób strategiczny?

Google za pomocą robotów codziennie kataloguje miliardy informacji. Dzięki danym strukturalnym roboty mogą od razu odczytać, co chcemy im przekazać. A im bardziej jasne wskazówki otrzymają, tym lepiej zaindeksowana będzie nasza strona.

Strategiczne używanie tych danych, to używanie ich do konkretnego celu. Nie trzeba ich dodawać tylko dlatego, że możemy to zrobić. Musimy ich używać mądrze. Niektóre z nich mają przecież bezpośredni wpływ na pozycję strony w wynikach wyszukiwania. Ale inne są tylko mało znaczącą informacją. Porządkując dane i nadając im priorytet, można je dodawać celowo. Mogą nadać szerszy kontekst informacjom już zawartym na stronie i je utrwalić.

Po piąte: bądź tam, gdzie są odbiorcy

Już od lat Google dąży do tego, aby priorytetyzować użytkowników stron internetowych w swoich działaniach. Trzeba też dbać o użytkowników mobilnych, których w ostatnich latach regularnie przybywa. Przez ostatni rok wiele branż musiało przenieść się do świata wirtualnego. Wykorzystywanie mediów społecznościowych jako głównego kontaktu z klientami stało się powszechne. Dlatego trzeba wiedzieć, gdzie ich znaleźć, i też tam być. A SEO również może skorzystać z tej wiedzy.

Jeśli odbiorcy przeglądają teraz TikToka kilka godzin dziennie, a my nadal celujemy w kontent na YouTubie, to czy do nich trafimy? Nie. Zatem ważne jest, aby iść za śladem swoich odbiorców. Społeczeństwo zmieniło swoje nawyki. E-commerce stało się sklepem za rogiem, a media społecznościowe pogawędką przy kawie. Dlatego nie można stać w miejscu i trzymać się kurczowo tych samych mediów, kampanii reklamowych czy elementów strony. Dopiero wychodząc naprzeciw obecnym oczekiwaniom odbiorców i spotykając się z nimi w miejscu, gdzie przebywają codziennie, a nie tylko przez chwilę, można nawiązać z nimi relacje.